Jak zapewne pamiętacie z postów remontowych (Klik!) na waniliowej ścianie miał znajdować się malunek. Gałąź, z kwiatami. No ale nam nie wyszło, nie chciałyśmy brudzić farbą, kiedy meble już dotarły. Aleeee.... Ściana pusta być nie może. Znajdzie się na niej mój ulubiony obraz, w formie plakatu (plakat znaleziony :))
Uważam, że jest genialny. I doskonale do mnie pasuje. No ale plakat będzie w formacie A3, więc jeszcze sporo miejsca zostanie. Więc znajdzie się tam także wielka antyrama z kolażem ze zdjęć. Zdjęć A. i moich. Macie ochotę na odrobinę prywaty? ;)
No dobra, to tylko taki wstęp był. :D Jedziemy. ;)


