sobota, 3 marca 2012

#113. Arrivederci, czyli lutowe zużycia.

Hej hej!
Dłuuugo mnie tu nie było. I będzie pewnie tak, dopóki nie ogarnę się z nowym semestrem. Nie mam czasu na nic. Postaram się pisać notki na zapas. Lubię pisać, nie chcę zostawiać bloga. 
Wracając do tematu. Luty był miesiącem, w którym starałam się zużyć wiele kosmetyków, ze względu na spodziewane prezenty urodzinowe. :) Zużywanie idzie mi nadzwyczaj opornie, ale w postanowieniu trwam dzielnie. Tadam!


10 pełnowymiarowych produktów! Jak na mnie to całkiem sporo. :) Od lewej strony do prezentacji stawili się:
1. Sephora, żel pod prysznic o zapachu Creme Brulee - cudowny zapach! Intensywna wanilia ze śmietanką, robił całkiem fajną pianę i był dość wydajny. :) 
2. Ziaja, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu - hm. Musiałam się trochę namachać, żeby dokładnie zmyć makijaż. W dodatku trochę piekły mnie oczy, gdy przez przypadek płyn dostał się w niepowołane miejsce.
3. Original Source, Hand Wash Raspberry & Vanilla - niesamowicie intensywny, piękny, "jadalny" zapach. Długo utrzymywał się na dłoniach. :)
4. Próbka masła do ciała TBS (Shea) z odNiecierpkowej paczuchy - wycisnęłam do małego pojemniczka i używałam jako krem do rąk. Świetnie sprawdziło się w tej roli. 
5. Bielenda, Granat - masło do ciała - dobry produkt. Pisałam o nim tutaj -> Klik!
6. Garnier Fructis, szampon wzmacniający - szału nie robił, za to ładnie pachniał. :)
7. Ziaja Herbikaplant, krem bionawilżający - mój ulubiony krem pod makijaż. Niedługo recenzja. :)
8. Isana, deo roll-on w wersji Exotic - od kiedy używam Blokera Ziaji, używam też tanich dezodorantów, chyba że złapię coś w promocji. Ten jest ok.
9.  Garnier, Naturalna Pielęgnacja, Odżywka z drożdżami piwnymi i granatem, o której więcej przeczytacie tutaj -> Klik!
10. Vivaderm, Antybakteryjny żel do mycia, który był bohaterem tego posta -> Klik!
11. Maseczka rozgrzewająca z poprzedniej odNiecierpkowej paczki - mordka była po niej taka, że hej! :)

To by było na tyle. Bardzo mocno Was ściskam, wiecie, że podczytuję. Słońce za oknem daje mnóstwo energii do działania, dzisiaj wpadłam na pomysł serii makijaży inspirowanych. Co Wy na to? ;)



16 komentarzy:

  1. Gratuluję dużego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużooo :) Fajnie jak dużo się zużyje to i można dużo kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne denko z płynem do demakijażu z ziaja zgadzam się :/ ja sie na nim zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na recenzję kremu bionawilżającego, bo jeszcze o nim nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten krem z Ziaji, muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję takich dużych zużyć:) czekam na kolejne notki :) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten krem z Ziaji mam na liście zakupów, a masełko Granat bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ziaje uniwersalną nic ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  9. co do demakijażu ziają to strasznie się zawiodłam, ból pieczenie i męka..

    OdpowiedzUsuń
  10. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem na Tangle Teezer:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwufazowy tonik z Ziaji jest bardzo dobry. Gratuluje zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. TBS właśnie zakończyło umnie testy, bardzo przyjemne zresztą :]
    ładne zuzycia

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam i oglądam Twojego bloga i coraz bardziej mi się podoba :) Przy okazji zapraszam na rozdanie u mnie: http://kim-makijaz-paznokcie.blogspot.com/2012/03/pierwsze-rozdanie.html Może coś Ci się spodoba, bo widzę że używasz produktów niektórych marek których produkty mam do rozdania. Szanse są duże, bo póki co jest mało osób.

    OdpowiedzUsuń

Tu Natalia :)
Każdy komentarz, który tutaj umieszczacie, jest przeze mnie czytany. Jeśli zadacie pytanie - odpowiem na nie pod postem, na którym nawiązaliście rozmowę. Bardzo proszę jednak, żeby nie umieszczać tutaj wpisów w stylu "zapraszam do mnie". Takie komentarze będą usuwane. Nie wpływają one na to, że do Was zajrzę. Podglądam moich obserwatorów, a jeśli zainteresują mnie ich wpisy, to odwzajemniam obserwację.
Pozdrawiam serdecznie. :)