wtorek, 31 lipca 2012

Pazurkowo. Essie, First Dance.

Hej! :)

Dziś przedstawię Wam jeden z minilakierów Essie, z zeszłorocznej Wedding Collection - piękną czerwień, First Dance. :)




Prawda, że cudowna? Idealna czerwień. Do pełnego krycia niezbędne są trzy warstwy, ściera się na końcówkach po trzech dniach. Lubię! :)

Pozdrawiam cieplutko!
- Natalia -

9 komentarzy:

  1. klasyczna czerwień :) Ja mam taką podobną, z Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie - czerwień idealna :) Uniwersalna, bo i na dzień i na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna :) sama poluję na jakąś czerwień na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny, czerwienie są zdecydowanie moje :) do tego essie :)

    OdpowiedzUsuń

Tu Natalia :)
Każdy komentarz, który tutaj umieszczacie, jest przeze mnie czytany. Jeśli zadacie pytanie - odpowiem na nie pod postem, na którym nawiązaliście rozmowę. Bardzo proszę jednak, żeby nie umieszczać tutaj wpisów w stylu "zapraszam do mnie". Takie komentarze będą usuwane. Nie wpływają one na to, że do Was zajrzę. Podglądam moich obserwatorów, a jeśli zainteresują mnie ich wpisy, to odwzajemniam obserwację.
Pozdrawiam serdecznie. :)