Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 września 2011

Ulubieńcy sierpnia + mam pokój! + "małe zakupy" + Deichmann + coś jeszcze.

Dziś post będzie taaaaki długi. Planuję nim nadrobić zaległości, na dniach pojawią się kolejne z obiecanych postów. A więc po kolei.

*Moi ulubieńcy sierpnia '11*

Pamiętacie, gdy pisałam, że będę wrzucać tylko pięć produktów? Chciałam jeszcze kilka słów o nich napisać, a nie chcę zmordować Was długością postów. :]
(kolejność zupełnie przypadkowa)

1. Schwarzkopf, Gliss Kur Ultimate Repair, Ekspresowa Odżywka Regeneracyjna (o niej tutaj )
Dlaczego?
Moje włosy były strasznie zniszczone po intensywnym rozjaśnianiu. Postanowiłam z tym skończyć - bardzo je skróciłam, wracam do naturalnego koloru. Jako "zapomogę" kupiłam właśnie tę odżywkę. I dostrzegam efekty - włosy są mocniejsze, mniej wypadają, bardzo dobrze się układają, są mięciutkie i przyjemne w dotyku.

2. Paleta cieni do powiek Sleek - Oh so special!
Dlaczego?
Odpowiedź chyba nie jest potrzebna. A jeśli jest, to już mówię - świetna pigmentacja, genialna współpraca z bazami, wiele możliwości stworzenia zarówno makijażu dziennego, jak i wieczorowego.

3. Fa, Mystic Moments Shea Butter & Passion Flower Shower Cream ( więcej tutaj )
Dlaczego?
Pisałam o nim ostatnio: zapach (!), konsystencja, wydajność.

4. Lakier do paznokci Essence LE Ballerina Backstage, 02 Wear your little tutu
Dlaczego?
Proste - za możliwość stopniowania koloru. Jedna warstwa pięknie wygląda przy frenchu, dwie to delikatny dzienniak, a trzy - intensywny blady róż.

5. Chusteczki oczyszczające do twarzy Alterra Aloe vera ( recenzja tu )
Dlaczego?
Za niską cenę (~ 3 zł) otrzymałam produkt o odpowiadającej mi jakości i skuteczności. Radzą sobie z ciemnymi kolorami w kilka sekund. Mnie nie podrażniły, a takie opinie o nich zdarzały się w blogosferze. Polecam jednak do przetestowania, gdyż tych kilku złotych nie będzie nam w razie czego aż tak bardzo żal.

*Mam pokój!*

Remont uznaję za stuprocentowo zakończony. Przedstawiam efekty! ;)






Jeśli komuś spodobały się meble a jest akurat w trakcie wybierania - są to meble Vox z serii "Romeo i Julia".

*"Małe" zakupy*

Wczoraj wcale nie tak przypadkiem nadziałam się na Naturę i Douglas. Oto moje łupy.


A tu kilka "słoczy" :p



(z prawej strony kreska rozmazana gąbeczką)

*Deichmann*

Moją przygodę z Deichmannem opisywałam Wam tutaj . We wtorek miałam do odebrania buty po kolejnej "naprawie". Tym razem lewy but był naprawiony, a prawy... W ogóle. Zaczęłam domagać się zwrotu pieniędzy / wymiany, bo to było dla mnie już przegięcie. Pani na to, że może je wziąć na kolejne dwa tygodnie. Dobre żarty! Troszkę na nią nakrzyczałam, się kobietka skuliła. W końcu zabrałam buty, oddałam do innego sklepu i przedstawiłam sytuację. Bardzo miła Pani stwierdziła, że za tę akcję powinnam dostać dwie pary butów, ale oczywiście tego zrobić nie mogą. Wymieniłam więc butki na takie.


Baaardzo mi się podobają, uwielbiam taki obcas, są niesamowicie wygodne. Zobaczymy, jak się spiszą. ;)

*Coś jeszcze*

Ostatnia część posta, jeśli wytrwałyście do końca - dziękuję i ściskam. :*
Ostatnimi czasy wzruszają mnie bardzo piosenki wykonywane przez Ewę Demarczyk. Po raz drugi oglądałam w tv recital jej poświęcony, z tego co pamiętam - relacja z Opola. Najbardziej wzruszyła mnie (po raz drugi) Kinga Preis. I znów razem z nią płakałam. Więc dzielę się z Wami dzisiaj tym wykonaniem.


Wykonanie genialne. Nic więcej nie mam do powiedzenia.

Ściskam wytrwałych,
Motylica. :*





środa, 31 sierpnia 2011

Makijaż ze ślubu. ;)

Wrzucam obiecane zdjęcia. Mój A. robił więcej, ale oczywiście jeszcze nie wrzucił ich na mój komputer. Nic nowego. :D


Tak, tak - tam z tyłu to też ja. Czasem noszę okulary. A mój A. ma u siebie w pokoju miniwystawkę z moimi zdjęciami. :D


Wybaczcie mi jakość, ale nic lepszego nie udało mi się zrobić. Z tego, co pamiętam, tona powiekach mam Ribbon i Celebrate ze Sleek'owej OSS.

***

Ciąg dalszy fotorelacji z remontu. Otóż wczoraj mój pokój wyglądał tak:


Sofa jest tak wygodna, że nikomu jej nie oddam. :)


Inwencja twórcza. Coś tam mi się źle nakleiło i już nie chciałam bawić się w odklejanie, więc zdecydowanie nie jest to taki wzór, jak na opakowaniu.


Szafa jest przeogromna. Gdy była pusta, to zmieściłam się w środku razem z moją większą - mniejszą siostrą. ;)


No i żyrandol. Lubię go - kryształki ładnie rozpraszają światło.

***

Jutro postaram się wrzucić "Ulubieńców sierpnia". Mam niewiele czasu do egzaminów, więc tymczasem transformuję się w Dziobaczka.
Ściskam,
M.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Kilka słów...

Witam cieplutko!
Zauważyłam, że kilka osób mnie tutaj czyta, więc będę się tłumaczyć. Za godzinkę wyjeżdżam na ślub, więc nie będzie mnie aż do poniedziałku tudzież wtorku. Postaram się jednak w międzyczasie przygotować kilka postów, wśród nich:
- ulubieńcy sierpnia -> planuję co miesiąc wybierać maksymalnie 5 produktów, żeby Was za bardzo nie zanudzać;
- recenzje Pianki Oczyszczającej i Toniku przeciw wągrom Clean & Clear, mini peelingów owocowych Joanny;
- standardowo: paznokcie i makijaż dnia;
- niewątpliwie pojawią się też zdjęcia ze ślubu. :)

***

Obiecałam także wrzucać tutaj fotorelacje z mojego remontu, więc uroczyście oznajmiam, że pokój jest już pomalowany, wzór na ścianie pojawi się jednak później. Jutro ma przyjechać sofa, a w poniedziałek będą składane meble.


Patrząc na to zdjęcie stwierdziłam, że kolory mojego pokoju najtrafniej określi wyrażenie
"lody o smaku mlecznej i białej czekolady z bitą śmietaną". :D 


I moje dzisiejsze miejsce pracy - z rana malowałam kaloryfer, żeby wyrobić się ze wszystkim. ;)

***
A więc...
Ciao, Belle! ;)
M.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Gliss Kur Ultimate Repair - Ekspresowa odżywka regeneracyjna. + Tag

Tadam! Oto recenzowany przeze mnie produkt:


Gliss Kur Ultimate Repair Ekspresowa odżywka regeneracyjna z 3x koncentracją kompleksu płynnej keratyny
Czy Twoje włosy są bardzo zniszczone, suche? Ekspresowa odżywka regeneracyjna ULTIMATE REPAIR zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny, ułatwia rozczesywanie i regeneruje nawet mocne uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów, jak i w ich wnętrzu. Aż do 95% mniej złamanych włosów.
Skład: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Sodium Sulfate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, CI 19140, CI 17200.
Cena: ok. 15 zł.

Moja opinia:
Najpierw wąchamy - zapach całkiem miły, zbliżony do zapachu kokosowego. Psikamy na nierozczesane włosy, chwilę czekamy i rozczesujemy - bez żadnych problemów i splątań. Włosy są miękkie w dotyku (moja Babcia po użyciu odżywki: "Ale mięciutkie!"). Ja musiałam obciąć dość długie włosy do długości za ramiona, były strasznie zniszczone. Pewnie farbowaniem, bo rozjaśniałam. Teraz wróciłam do naturalnego koloru (no, może troszkę ciemniejszego). Odżywki używam od około trzech tygodni. Od tego czasu zauważyłam wyraźne wzmocnienie, są miękkie, dobrze się układają. No i bardzo mało ich tracę - wypadają mniej więcej tak często, jak zdrowe włosy. Jestem bardzo zadowolona z tej odżywki, to pierwsza, po której są tak wyraźne efekty. Dokupiłam także szampon, myślę też o maseczce z tej serii. Serdecznie polecam! :)


A do tego zostałam otagowana przez Pat18s, serdecznie dziękuję. :)
Zasady: 
1. Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę - jest!
2. Napisz 7 makijażowych faktów o sobie:
  1. Uwielbiam malować paznokcie, moimi ulubionymi lakierami są te z Essence - za szeroką gamę kolorów, trwałości nie oczekuję i tak zmieniam lakier co dwa dni. :P
  2. Nie mogę się obyć bez malowania rzęs, ponieważ moje są mało gęste, prawie ich nie widać.
  3. Lubię, gdy kosmetyki mają ładny zapach, nawet te do makijażu - mam bardzo wyczulony węch, gdy wchodzę do siebie na trzecie piętro, to zgaduję po drodze co kto ma na obiad. :)
  4. Dopiero co nauczyłam się robić jakieś sensowne kreski eyelinerem.
  5. Miałam na głowie chyba każdy kolor poza czernią i ciemnym brązem. Tak, każdy. Nawet zielony przez przypadek. :D
  6. Lubię mieć usta pomalowane na czerwono (oczywiście trzeba zachowywać umiar :))
  7. Zawsze prawe oko mam pomalowane ładniej - wszystko równiutko, lewe tak nie wychodzi. 
3. Przekaż nagrodę 15 następnym blogerkom - wybaczcie, ale większość dziewczyn, których blogi obserwuję, została już otagowana, więc kto jeszcze nie odpowiedział na ten tag, niech czuje się otagowany. :)

niedziela, 7 sierpnia 2011

Zzieleniałam! Dermika Let's Dance - Hip hop.

Oto mój wymęczony egzemplarz, 10 ml wystarczyło mi na dwa użycia:

A co powie nam o tym producent?

"Masz problem z tłustą, wiecznie świecącą się cerą? Wypróbuj zieloną maseczkę matującą z błotem organicznym i antybakteryjnymi olejkami. Dzięki niej odzyskasz matową, gładką cerę. Natychmiast poczujesz się atrakcyjna, gotowa na randkę i imprezkę w rytmie hip-hopu. Fantastyczna…

Nałóż grubą warstwę maseczki na skórę twarzy, omijając okolice oczu. Pozostaw na 15–20 minut, a następnie spłucz dużą ilością wody. Efekt natychmiastowy!"


Po otwarciu (tudzież brutalnym rozdarciu, jak w moim przypadku) naszym oczom ukazuje się zgniłozielona, gęsta maź. No dobra, nie mamy tego przecież jeść. Powąchałam, a jakże. Ostry zapach... Hm, czego? Jakiejś mieszaniny z mentolem, to moje pierwsze skojarzenie. Nakładamy. Chyba ma skłonność do "kulkowania". Próba nałożenia pędzelkiem zakończyła się upadkiem maseczki do zlewu. Więc dzielnie działamy łapką. O tak, teraz lepiej. Wyszło mi to:




Uprzejmie proszę o przemilczenie wyglądu mojej fryzury. :]
Niczym potwór z bagien, po 20 minutach wędruję do łazienki. Zmywam i... O, tak. Tak właśnie wygląda matowa i gładka cera. Lubię to!
Wcześniej korzystałam z owej maseczki i efekt utrzymywał się przez dwa, dwa i pół dnia.
Za 10 ml zapłaciłam w promocji w Drogerii Natura 2.99 zł.


Dla ciekawskich skład:
Aqua, Lithotamnium Calcarum Extract, Laminaria Digitata Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Propylene Glycol, Hedera Helix Extract, Aesculus Hippocastanum Extract, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 77288, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Citrus Medica Limonum Peel Oil, Benzyl Alcohol, Limonene, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben.


Pokażę Wam jeszcze kawałeczek mojego pokoju w stanie surowym. Jestem "na walizkach" - malowanie i pełna wymiana umeblowania. Będę Wam pokazywać kolejne etapy, część będę robiła sama. :)