sobota, 21 stycznia 2012

#100! I nie opuszczę Cię... ;)

Witam wszystkich!
To już setny post! Chcę Wam baaaardzo podziękować za to, że od sierpnia jesteście ze mną. Za to, że mogę dzielić z Wami swoje zainteresowania, dawać trochę z siebie. Za to, że mogę poznać wiele wspaniałych osób, poznawać coraz dokładniej kosmetyczny świat. Dziękuję Dziewczynom, z którymi nawiązałam pocztowy kontakt, a więc Atinie i Niecierpkowi, a także Mallene, z którą wymianka jest już w intensywnych przygotowaniach. ;) Agato, dziękuję Ci za to, że nawiązałyśmy tak bliski kontakt. :)


A teraz wróćmy do posta. Aż do śmierci planuję trwać przy... Tuszu do rzęs Lancome Hypnose Precious Cells, który mam dzięki Niecierpkowi. :)



WIZUALNA STRONA PRODUKTU:
Tusz "przychodzi do nas" w uroczym, srebrzystym kartoniku, który sroczkom takim jak ja od razu rzuci się w oczy. Design bezpośrednio opakowania tuszu jest bardzo elegancki, czarny, ze złotymi zdobieniami. Szczoteczka jest zrobiona z klasycznych włosków, lecz ułożonych spiralnie. Teraz rzut oka na szczoteczkę, każde zdjęcie z innej strony: 




KONSYSTENCJA:
Tusz jest gęsty, kremowy, dokładnie taki, jak opisuje producent.


ZAPACH:
Typowy dla tuszu, ale nie jest zbyt nachalny. Po prostu jest. :p

Dość drastycznie (:p) - rzęsy bez tuszu:


KOLOR:
Intensywna, smoliście czarna czerń. :)

Jedna warstwa produktu na rzęsach:


APLIKACJA:
Na początku nie mogłam dogadać się ze szczoteczką. Ale już się lubimy, a przyjaźń się pogłębia. Szczoteczka na pewno zostanie ze mną, spróbuję nią nakładać inne tusze. Lekko odbija się na powiekach, ale można go bez problemu usunąć patyczkiem kosmetycznym, bez uszkadzania makijażu, gdyż wydaje mi się, że na skórze tylko się osadza, bo nawet nie rozmazuje się podczas usuwania "odbić".

Dwie warstwy tuszu:


DZIAŁANIE:
I tutaj pojawia się pytanie: dlaczego na KWC ma ocenę 3.34?! Nie mam zielonego pojęcia! Ten tusz jest niesamowity. Widzę: pogrubienie, wydłużenie i podniesienie rzęs. Czego chcieć więcej? Ano tego, żeby się nie osypywał. Nie osypuje się. Od kiedy go używam, nie mam problemu z przekrwionymi oczyma, który pojawia się, gdy tusz się osypuje. Nie podrażnia. Producent mówi o regeneracji rzęs. I, uwaga, JA TĘ REGENERACJĘ WIDZĘ! Rozumiem naturalne wypadanie rzęs, ale albo jestem ślepa, albo żadna rzęsa od dłuższego czasu mi nie wypadła. W dodatku widzę, że są grubsze (porównałam poprzednio wykonane zdjęcie dla zuchwałych, czyli bez tuszu na rzęsach). Nie skleja rzęs, efekt, który widzę, to więcej, niż satysfakcja. Już odkładam pieniążki na następne opakowanie. ;)


PLUSY / MINUSY:
Plusy:
  • elegancki design opakowania,
  • szczoteczka docierająca do każdej rzęsy,
  • pogrubienie, którego od tuszu zawsze wymagam najbardziej,
  • wydłużenie rzęs,
  • podniesienie rzęs,
  • lekka, kremowa formuła,
  • zauważalna regeneracja rzęs,
  • nie osypuje się i nie tworzy efektu pandy,
  • kolor: prawdziwa, smolista czerń,
  • nienachalny zapach.
Minusy:
  • myślałam, myślałam i wymyśliłam tylko i wyłącznie wysoką cenę.
  • po chwilę dłuższym namyśle dodaję delikatne odbijanie na powiekach, ale można je łatwo i bez uszczerbków w makijażu usunąć.
Zwróćcie uwagę na tę firankę, szczególnie widoczną przy oku  zakrytym nochalem. :p
Lubię to!

STOSUNEK CENY DO POJEMNOŚCI / JAKOŚCI:
Twoje szczęście, Niecierpku, że powiedziałaś, że kupiłaś go w promocji "2 za 1". Inaczej w ogóle bym dostała zawału. Tusz bez promocji jest drogi, z tego, co wyszperałam na Wizażu, kosztuje ~135 zł. W opakowaniu mamy 6.5 ml produktu. Ale jakość... Warta tych pieniędzy, naprawdę. Tak, jak powiedziałam wcześniej - odkładam pieniążki na następne opakowanie. Albo wyproszę u kogoś na urodziny. :p


Dziękuję Wam za to, że jesteście. I pozdrawiam serdecznie. :)


33 komentarze:

  1. efekt super, ale trochę szkoda kasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wart tych pieniążków. :)

      Usuń
  2. bardzo ładny efekt :) mam go w wersji jakieś takiej szaro-stalowej czy coś kolo tego i tez go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny efekt, mam miniaturkę tuszu lancome, ale chyba inną wersje, a i mi tez było bardzo miło nawiązać z Toba pocztowy kontakt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To widzę taki zachwyt jaki ja mam dla tuszu Doll Eyes tej samej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Doll Eyes, wiele dziewczyn pisało o nim w zgłoszeniu do rozdania. Pomyślimy, pomyślimy... A może jakaś miniaturka się znajdzie... ;)

      Usuń
  5. Dzięki kochana za wymienienie :P
    Miałam ten tusz, był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny efekt, mi ona pod kwestia zapachowa bardzo pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. tusze Lancome są genialne, ale mają jeszcze jedną wadę - szybko wysychają :( dwa miesiące i po sprawie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wygląda na Twoich rzęsach! Cieszę się, że przypadł Ci do gustu, moim zdaniem to jeden z lepszych tuszy na rynku. Dzięki za ciepłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli znasz jeszcze jakieś kwiatuszki w tym stylu, to koniecznie musisz mi polecić. ;)

      Usuń
  9. Oj widać naprawdę ekstra efekt! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna firanka rzęs.. ale stanowczo za drogi jak dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam jeden tusz z Lancome i był moim najlepszym... tylko ta cena... :P Ala na pewno jeszcze go kupię, albo spróbuję ten co Ty masz... Dobrą okazją będzie jakaś większa promocja w Drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innooko(a? nie wiem, jak się odmienia. :p), zdradź, jakiego tuszu Lancome używałaś, bo po tym mam ochotę na inne. ;)

      Usuń
  12. Efekt rzeczywiście świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny efekt, ale może po prostu dlatego, że masz ładne, długie rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyklo, one tak naprawdę szału nie robią, są cienkie i praktycznie białe na końcówkach. :p

      Usuń
  14. Wow, masz przepiekne rzesy - stad i tusz wyglada oblednie :]
    Gratuluje 100. posta i zycze 10000000 kolejnych :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiu fiu, któż to zawitał w moje skromne progi. ;) Dziękuję, Urbi. :*

      Usuń
  15. Genialny efekt i właśnie się zastanawiam czy nie zdradzić mojego L'Oreala na Lancome :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow widzę, że daje wspaniały efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluję 100 postu:):) piękne oczy i rzęsy:):):)



    zapraszamy do nas:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje z okazji setnego posta!
    A tusz robi efekt !WOW!

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepszego na setny post. ;)
    Rzęsy w tym tuszu są po prostu booooskie, chociaż za tą cenę to chyba bym się nie skusiła. Mimo wszystko, cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. wow, efekt jest powalający! :)

    OdpowiedzUsuń

Tu Natalia :)
Każdy komentarz, który tutaj umieszczacie, jest przeze mnie czytany. Jeśli zadacie pytanie - odpowiem na nie pod postem, na którym nawiązaliście rozmowę. Bardzo proszę jednak, żeby nie umieszczać tutaj wpisów w stylu "zapraszam do mnie". Takie komentarze będą usuwane. Nie wpływają one na to, że do Was zajrzę. Podglądam moich obserwatorów, a jeśli zainteresują mnie ich wpisy, to odwzajemniam obserwację.
Pozdrawiam serdecznie. :)