środa, 4 stycznia 2012

#93. Podejmij wyzwanie - Inicjatywa "52 książki".

Witajcie!
Jak tam początek roku? U mnie dość intensywnie - nauka, nauka, nauka, A., nauka, nauka. :]
Na dziś, a raczej na cały rok, chciałabym Wam zaproponować Inicjatywę 52 Książki. Tutaj - klik klik - możecie poczytać więcej, a tymczasem nakreślę pokrótce o co chodzi (wszystkie cytowane informacje pochodzą z w/w strony internetowej).


"52 książki to inicjatywa czytelnicza. W założeniach – bardzo prosta. Zachęcamy do przeczytania 52 książek w ciągu jednego roku. Szybki rachunek sugeruje, że należy przeczytać jedną książkę tygodniowo. To jak – dasz radę? Czytaj, zacznij już dzisiaj!

Pomysł podsunął nam Julien Smith wpisem na swoim blogu – „How To Read a Book a Week in 2010″. Chodzi o to, aby przeczytać przynajmniej jedną książkę tygodniowo. Oczywiście, możesz przeczytać więcej niż te oficjalne 52 książki. Postaraj się jednak, aby nie było ich mniej. Jeżeli czytasz wolno, postaw sobie inny cel: 26 książek w roku albo czytanie przez godzinę dziennie.
Pamiętaj – lektura ma być dla Ciebie przyjemnością, nie męką czy przykrym obowiązkiem. Nie chcemy nikogo na siłę namawiać do czytania. Nie chodzi też o to, by „odhaczyć” określoną ilość pozycji. Naszą ideą, naczelnym przekazem, jest dążenie do zwiększenia kontaktu ze słowem pisanym. Chodzi po prostu o to, abyś czytał/a coraz więcej. Cel określasz samemu, dążysz do niego, bawisz się z nami i rozwijasz. Bo naprawdę – fajnie jest poczytać.

52 książki? Co mi to da?

Często słyszymy, że warto czytać. Ale – czy są jakieś konkretne korzyści, które z tego płyną? No i czemu akurat czytać 52 książki, realizować jakieś cele? Regularna lektura to przede wszystkim sposób na rozwój intelektualny, praca nad wyobraźnią. Oto lista kilku innych „rzeczy”, które możesz zyskać:
  • większa kreatywność
  • szersze horyzonty myślowe
  • dobry sposób na spędzenie wolnego czasu
  • większy zasób słownictwa
  • lepszy warsztat pisarski
  • przyjemność
  • nowi znajomi – inni czytelnicy
  • zadowolenie z siebie
  • notka do pola „zainteresowania” w CV :]"
Do mnie, zapalonego mola książkowego, Inicjatywa zdecydowanie przemawia. Co prawda w wakacje / ferie / długie weekendy czytam więcej niż jedną książkę tygodniowo, ale czemu nie? Już od sierpnia zeszłego roku zapisuję (założyłam zeszyt) tytuły książek, które przeczytałam, wraz z datą i krótkim opisem pochodzącym najczęściej z okładki.

Chcesz czytać razem ze mną? Zgłoś się pod tym postem! Raz w tygodniu, w umówiony dzień (np. niedzielę do północy) wyślij do mnie maila (niczym.motyl@gmail.com) z tytułem przeczytanej przez Ciebie książki i jej krótkim opisem. Pochwalmy się swoją "książkomanią" i naszym apetytem na słowo drukowane, który możemy zaspokajać, nie dodając sobie centymetrów w bioderkach ;) Po otrzymaniu przez Ciebie / Was maili, umieszczę post z naszymi "osiągnięciami".
Na panelu bocznym umieszczam obrazek przekierowujący do tego posta. Zapraszam Was do zabawy!

Pozdrawiam serdecznie,

20 komentarzy:

  1. zabawa wygląda fajnie, ale ja bym nie dała rady. Owszem, w roku czytam pewnie z 50 książek, ale raz trzy na tydzień, a czasami jedną na 2 tygodnie :) Szkoda, bo gdybym miała więcej czasu, to już dawno przeczytałabym 70 książek, które mam na swojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lissa, jest przecież taka opcja: "Jeżeli czytasz wolno, postaw sobie inny cel: 26 książek w roku albo czytanie przez godzinę dziennie." Dołącz, będzie milej. Chodzi o to, żeby po prostu je przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym się inicjatywy podjąć, ale nie dam rady ogarnąć jednej książki tygodniowo :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać, nawet uwielbiam, problem jest taki - że raczej nie znajdę aż 52 interesujących tytułów. A nie ma sensu czytać byle czego po to żeby w ogóle czytać. Ja tam na wakacje( tydzień-dwa) zawsze zabieram ze dwie trzy porządne książki, gazety i jeszcze mi braknie czegoś do czytania. W ogóle nie ma nic lepszego niż opalanie się z książką :) I jak czas szybko leci. Albo usypianie z książką :) Dzięki Bogu, są też teraz mbooki na komórkę :) Polecm książki Gaimana i Pratchetta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym chętnie dołączyła, bo czytam tyle książek rocznie. Może więcej nawet. Nie wiem, ciężko powiedzieć. Na bieżąco śledzić mnie można poprzez lubimyczytac.pl, nawet mam baner na blogu. Ale jest jedna rzecz, której nie lubię. Nie lubię opisywać książek. I nie lubię czytać o książkach. Tzn streszczenia, opisy - nooo, czasami to ma sens. Najczęściej kiedy autor sam opisuje, ale streszczenia w sieci, albo jakieś recenzje, opisy - zupełnie nie moja bajka. Nie mogę, po prostu nie przemawia do mnie. Nie wiem, nie chodzi o to, że lubię tylko te książki, które już czytałam ;) ale po prostu... no po prostu nie. Proponuję Ci lubimyczytac.pl.
    Fajny serwis, ja nie korzystam ze wszystkich możliwości, ale jest kilka obszarów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytam raczej więcej, ale niektóre książki są dla mnie osobiste więc nie dla mnie ta zabawa. Zapisywanie przeczytanych książek nieziemsko ułatwia serwis lubimyczytac.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać, ale już blog wystarczy bym była w czymś regularna :D czasem czytam, że w dzień skończę dwie książki, a czasem, że męczę się miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj ja jestem takim molem książkowym. Uwielbiam czytać, czasem nawet takie typowe barachła, które niesamowicie potrafią mnie oderwać od codzienności. W tamtym roku potrafiłam pochłonąć 3 książki tygodniowo, oczywiście czytanie po nocach, świecąc sobie komórką :D Normalnie jak nałóg. Teraz już przystopowałam, bo chyba bym się zdrowotnie wykończyła. Ale nie pamiętam jakiegoś dnia, w którym nie byłaby do podczytania książka.
    Jednak takie zobowiązanie się do przeczytania określonej ilości książek działało by na mnie tak jak jakiś przymus, nakaz i już nie byłoby takiej radochy.. chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym się tego podjąć bo uwielbiam czytać ale nie dam rady :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nieśmiało myślę, że podejmę się tego zadania ... samorozwój jest przecież bardzo ważny :D:D

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny pomysł :) od wtorku (po obronie) zaczynam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam czytać książki, ale są momenty, że nie mam czasu, a są że czytam po nocach...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna inicjatywa! ;) Czytam, ale nie zawsze mam czas, będę musiała go znaleźć więcej...

    OdpowiedzUsuń
  14. A może by tak zamiast recenzji z okładki napisać parę słów od siebie na temat przeczytanego utworu.. Taka sucha lub sponsorowana relacja nie zawsze jest zgodna z rzeczywistą zawartością....

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko! ja sobie obiecałam czytać kilka książek w roku ;p mam zapasy jeszcze z zeszłego, ale akcja fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam Cię do udziału w konkursie, wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie ;)

    http://monalisamakeup.blogspot.com/2012/01/ogaszam-konkurs.html

    Do wygrania fajne zestawy kosmetyków.

    Pozdrawiam,
    Monika ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też postanowiłam dołączyć

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy pomysł, niestety ja przez ilość lektur szkolnych zupełnie nie mam czasu na czytanie książek "dla przyjemności" :(

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie jedna książka na tydzień, to trochę dużo... czasami jest to tylko jedna miesięcznie. no ale coś skrobnąć o niej można :)

    OdpowiedzUsuń

Tu Natalia :)
Każdy komentarz, który tutaj umieszczacie, jest przeze mnie czytany. Jeśli zadacie pytanie - odpowiem na nie pod postem, na którym nawiązaliście rozmowę. Bardzo proszę jednak, żeby nie umieszczać tutaj wpisów w stylu "zapraszam do mnie". Takie komentarze będą usuwane. Nie wpływają one na to, że do Was zajrzę. Podglądam moich obserwatorów, a jeśli zainteresują mnie ich wpisy, to odwzajemniam obserwację.
Pozdrawiam serdecznie. :)