czwartek, 22 września 2011

Recenzja: Bourjois, Volume Glamour Ultra Care Mascara.

Ale zimno! Już dostałam kataru, świetnie. Przychodzę dziś do Was z recenzją. Cały czas szukam swojego stylu pisania recenzji, także znów inna forma. No, może troszeczkę. ;)




Bourjois, Volume Glamour Ultra Care Mascara (ocena Wizażu: 3.76)



KWC mówi tak:


"Podwaja objętość rzęs tak łatwo i szybko, a w dodatku jest dla nich niezwykle szczodry - odżywia je i chroni. Jego hipoalergiczna formuła pozostaje łagodna nawet dla wrażliwych oczu.
Olejek bawełniany bogaty w witaminy E i kwasy omega 6 - ma właściwości regeneracyjne i łagodzące. Olejek ze słodkich migdałów ma właściwości regeneracyjne i odżywcze. Kremowa konsystencja balsamu ładnie modeluje i oddziela rzęsy od nasady aż po końcówki. Otacza je troskliwą opieką, chroniąc przed zanieczyszczeniami środowiska zewnętrznego i klimatyzacją. Delikatna dla oczu i niezwykle łatwa do demakijażu maskara Volume Glamour Ultra Care gwarantuje pełen komfort już od chwili aplikacji!
Cena: 46zł / 12ml"


Po pierwsze - czego ja oczekuję od tuszu, jaki tusz mnie zadowoli? Mam dość długie, ale niezbyt czarne na końcówkach rzęsy, więc szukam intensywnej czerni i dodatkowej objętości. Dodatkowo - noszę soczewki kontaktowe, więc tusz po prostu NIE MOŻE (!) się osypywać, bo masakra murowana.
Więc zaczynam recenzję.

Tusz ten jest naprawdę czarny. Taka "czarna czerń" (+). Niestety, nie ma takiego zwężenia, dzięki któremu nadmiar tuszu zostaje w opakowaniu i trochę za dużo się go wydobywa (-), dodatkowo robi troszkę bałaganu (-) - brudzi opakowanie, specjalnie nie wyczyściłam swojego, żeby pokazać Wam jak to wygląda:


Szczoteczka jest spora, lubię takie, łatwo się nią operuje (+)


Ten tusz najlepiej nakładać "zygzakiem", wtedy można nałożyć odpowiednią ilość na rzęsy, nie sklejając ich. Efekt volume jest widoczny już po pierwszej warstwie (+), oczywiście, im więcej warstw, tym efekt jest intensywniejszy - dwie warstwy wyglądają najlepiej, nie trzeba się bawić (+), a z tuszami pięciowarstwowymi też się już spotkałam. 
Prezentacja efektu:

"Gołe" rzęsy

Jedna warstwa

Dwie warstwy

Efekt przy całej twarzy

Tusz się nie osypuje (+), a oczy tarłam, dotykałam, próbowałam na wszystkie sposoby. Właściwości regeneracyjne? Nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie wypadały mi rzęsy (+). Jest bardzo, naprawdę bardzo łatwy w demakijażu (+) - chusteczki, mleczka, micele doskonale sobie z nim radzą. Po... 1.5 miesiąca nie zasechł, jest "pierwszej świeżości" (+) - oby dalej żył długo i szczęśliwie.
Co do ceny - ja trafiłam na promocję w Douglasie i nabyłam za dużo mniej, niż napisano w KWC, bo było to poniżej 35 zł (+).

Plusy : minusy
9 : 2

Podsumowanie:
Jest to mój ulubiony tusz, dopóki nie trafię na lepszy. Idealny dla osób noszący soczewki kontaktowe. Polecam serdecznie! :)

Pozdrawiam,
Motylica :*

17 komentarzy:

  1. Zapraszam do mnie na małe rozdanie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam tego tuszu, znakomity produkt. Jako jeden z nielicznych nie zmieniał konsystencji wraz z upływem czasu. Dobrze, że mi o nim przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś jeden tusz Bourjois i był niezły, jeszcze je wszystkie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli chodzi o lakiery Catrice to moim zdaniem na prawdę warto :) mają na prawdę fajne kolory idące z modą, dobrze się nakładają, a i trwałość jest świetna - baz porównania do lakierów essence z serii colour&go. ja po kupieniu pierwszego lakieru wiedziałam, że przepadnę :) nie wiem, jakie pędzelki lubisz ale catrice ma zazwyczaj płaskie, troszkę szersze niż standardowe ale nie tak szerokie jak są np. w lakierach wibo z serii clubbing (to te z białym korkiem).

    OdpowiedzUsuń
  5. simply_a_woman: ten weź koniecznie! :)
    adrianno: dziękuję, pewnie się skuszę w najbliższym czasie. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki niesamowity efekt daje ten tusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak widzę daje bardzo ciekawy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kochana paczuszki jeszcze nie dostałam, ale mam awizo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Natomias ja mogę Ci z czystym sumieniem polecić tusz Essence multi action , nie wiem czy używałaś : )

    Zapraszam również do siebie , dopiero zaczynam : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam Rimmela i żyje mi się z nim całkiem dobrze :D a ten ma strasznie tandetne opakowanie :P

    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie do siebie :)
    http://damski-swiat.blogspot.com/2011/09/pierwsze-rozdanie.html#comments

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześlicznie wygląda jak będzie promocja możliwe że zakupię :) pozdrawiam/!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne długie rzęsy, może kiedyś wypróbuję.
    Ja używam maybelline kocie oko. Też bardzo go lubię i jest troszkę tańszy niż twój. :)
    zapraszam do obserwacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo, świetnie, że trafiłam na Twojego bloga, bo szukam odpowiedniego tuszu do rzęs i na pewno po Twojej recenzji zakupię ten, tylko czeka mnie jeszcze zużycie mojego One by One:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Tu Natalia :)
Każdy komentarz, który tutaj umieszczacie, jest przeze mnie czytany. Jeśli zadacie pytanie - odpowiem na nie pod postem, na którym nawiązaliście rozmowę. Bardzo proszę jednak, żeby nie umieszczać tutaj wpisów w stylu "zapraszam do mnie". Takie komentarze będą usuwane. Nie wpływają one na to, że do Was zajrzę. Podglądam moich obserwatorów, a jeśli zainteresują mnie ich wpisy, to odwzajemniam obserwację.
Pozdrawiam serdecznie. :)